Pierwsze miesiące po porodzie to czas pełen nowych spraw: karmienia, nieprzespanych nocy i nauki życia w nowym rytmie. W tym wszystkim łatwo zepchnąć własne potrzeby na dalszy plan. A jednak wiele mam, gdzieś między przewijaniem a spacerem z wózkiem, zaczyna zauważać, że ich ciało w okolicach intymnych zmieniło się bardziej, niż się spodziewały. Pojawiają się pytania, czasem wstydliwe, często odkładane „na potem”. Labioplastyka to temat, który wraca w rozmowach na forach i w gabinetach lekarskich, bo dotyczy codziennego komfortu, a nie tylko wyglądu.
Labioplastyka po porodzie – gdzie szukać pomocy?
W takiej sytuacji najlepiej szukać pomocy w miejscach, w których panują najwyższe standardy. Labioplastyka po porodzie w klinice Stachura&Drozd to jedna z opcji, z której korzystają kobiety po porodzie naturalnym. Klinika Stachura&Drozd w Katowicach wykonuje labioplastykę po porodzie, dlatego wiele mam trafia tam z polecenia koleżanek albo po długim czytaniu opinii w internecie. Najczęściej na początku pojawia się zwykła potrzeba rozmowy i sprawdzenia, czy to, co się dzieje z ciałem, jest normalne, czy jednak warto pomyśleć o zabiegu. Sama konsultacja często przynosi ulgę, bo pozwala nazwać problem i zobaczyć, że nie jest się z nim samej.
„Czy to nie za wcześnie po porodzie?”
To jedno z pierwszych pytań, jakie zadają młode mamy. Lekarze zwykle zalecają, by poczekać kilka miesięcy, aż ciało zakończy naturalny proces gojenia. U niektórych kobiet wszystko wraca do normy bez żadnych zabiegów. Jeśli jednak po tym czasie wciąż pojawia się ból, uczucie ciągnięcia albo problem z aktywnością fizyczną, warto to sprawdzić. To trochę jak z blizną po cesarskim cięciu — też potrzebuje czasu, ale jeśli coś boli zbyt długo, lepiej nie udawać, że tak ma być.
„Czy zabieg labioplastyki boli i jak długo będę wyłączona z życia?”
Strach przed bólem to kolejny częsty temat. Zabieg wykonuje się w znieczuleniu miejscowym, więc w trakcie nie czuć bólu. Po wszystkim okolica może być tkliwa i obrzęknięta, ale wiele kobiet porównuje to do mocnego stłuczenia, które mija po kilku dniach. Trzeba na chwilę zwolnić tempo, poprosić kogoś o pomoc przy dziecku i zrezygnować z długich spacerów. Do normalnych obowiązków domowych zwykle da się wrócić dość szybko, choć sport i współżycie muszą poczekać kilka tygodni.
Najczęstsze pytania, które pojawiają się na konsultacjach
Podczas rozmów z lekarzem mamy często pytają o bardzo konkretne sprawy. Wśród nich pojawiają się:
-
czy po zabiegu zostaną widoczne blizny,
-
czy efekt będzie wyglądał naturalnie,
-
czy problem może wrócić przy kolejnej ciąży,
-
czy da się pogodzić rekonwalescencję z opieką nad maluchem,
-
czy zabieg wpływa na czucie w okolicach intymnych.
Dobra wiadomość jest taka, że przy prawidłowym gojeniu blizny są mało widoczne, czucie zwykle się nie pogarsza, a wiele kobiet wręcz odczuwa poprawę komfortu. Kolejna ciąża może znowu wpłynąć na wygląd tkanek, ale nie oznacza to, że zabieg „idzie na marne”.
„Czy to nie jest egoistyczne, myśleć o sobie?”
To pytanie rzadko pada na głos, ale często widać je w oczach pacjentek. Mamy mają tendencję do stawiania siebie na końcu listy. Tymczasem ból, dyskomfort czy wstyd wpływają na nastrój, relacje i energię do opieki nad dzieckiem. Jeśli kobieta czuje się lepiej w swoim ciele, łatwiej jej cieszyć się codziennością. To nie jest luksus, tylko troska o własne zdrowie i samopoczucie.
Labioplastyka jako odpowiedź na realne potrzeby
Dla jednych kobiet wystarczy czas i ćwiczenia, dla innych potrzebny jest zabieg, by znów móc bez stresu założyć dżinsy, pojechać na rowerze czy czuć się swobodnie w bliskości. Labioplastyka po porodzie nie jest decyzją „na pokaz”, tylko sposobem na rozwiązanie problemów, które potrafią ciągnąć się miesiącami. Najważniejsze, by każda mama mogła spokojnie sprawdzić swoje opcje, zadać wszystkie pytania i podjąć decyzję wtedy, gdy poczuje, że to dobry moment dla niej.
Artykuł sponsorowany